wtorek, 18 lutego 2014

Moje nowe body od Pentaxa

Już jest!!! Nowy członek mojej Pentax'owej rodziny  :D

Nowe body od Pentaxa - Pentax k-5 II

Pentax k-5 II to mój absolutnie świadomy wybór, choć na rynku jest już najnowszy i po pierwszych obniżkach ceny Pentax k-3 z 24 milionową matrycą cmos pozbawiony filtra dolnoprzepustowego (jak Pentax k-5 IIs). Więc dlaczego nie nowość? Bo zależy mi na jak najniższych szumach na wysokich czułościach, a 24 mln pikseli na tej samej matrycy grozi jednak większym szumem.

Dla mnie to przesiadka z Pentaxa k-20 :D Wszystkie znaki na ziemi i niebie wołają iż będzie to duży skok jakościowy, ale jak będzie w istocie to się dopiero okaże, gdyż bateria aktualnie w ładowaniu. Ładuje się i ładuje ;) Dziadek Pentax k-20 idzie na zasłużony odpoczynek - mam go od stycznia 2009 r. i naprawdę był mocno wykorzystywany - w studiu, w plenerze, w upale i mrozie, w deszczu i w piasku, na spacerze, na rowerze i w aucie. A ile razy mi spadł to nawet nie zliczę - szczęście, że zawsze wtedy był w torbie. Ale to co przeszedł mój Pentax k-20 przez te 5 lat to żaden Nikon, Canon czy inny nie przeżyłby. I jest od tego wszystkiego jedynie porysowany na wyświetlaczu, a tak to nadal zwarty, nienaruszony i pancerny aparat ;) Prawdziwy czołg bojowy :D
Do dziś jest to wspaniały aparat i dlatego nie oddam go nikomu - będzie zapasowym body.
A jakie wrażenia po Pentax k-5 II? Otóż, pierwsze co rzuca się w oczy to to iż ten aparat jest stworzony dla kobiet - jest drobniejszy, lżejszy. Instrukcja obsługi ma ponad 360 stron, ale w małym formacie - idealnym do kobiecej torebki, do poczytania w autobusie lub do noszenia w torbie foto :D
Jak zawsze w obudowie czuć pod ręką pentax'ową solidność :)
Czekam na naładowanie baterii i zaczynam działać :)
http://instagram.com/klaudiafj

edit: po naładowaniu baterii i zaaplikowaniu ich w aparat stwierdzam, że ten aparat myśli szybciej niż ja.  Kompletnie nie słychać migawki co mnie lekko stresuje, bo nie wiem czy zrobił zdjęcie czy nie - w k-20 to była melodia - trzask, trzak i było wręcz czuć, że  foto gotowe a tu - trzeba będzie się przyzwyczaić. Czytam instrukcję, grzebię w aparacie i dochodzę do wniosku, że to jest naprawdę profesjonalny aparat - Pentax pomyślał o wszystkim! Niemal każdą funkcję można skonfigurować po swojemu. Nie wiem ile lat mi zajmie połapanie się we wszystkich funkcjach. W k-20 trochę mi to zajęło, nie wiem czy do teraz wykorzystałam wszystkie jego dobroci - wątpię w to. I co mnie ucieszyło jeszcze? to filtry do robienia zdjęć wzięte z analogowych aparatów, np: aparat zabawka czy retro i wiele innych. Już nie mogę się doczekać jak wykorzystam je w fotografii studyjnej przy fotografowaniu modelki jako kropka nad w tworzeniu zdjęcia.
A problem jaki wyniknął po zaaplikowaniu do komputera to niekompatybilność mojego programu Bridge - wtyczki do Photoshopa i Camera raw - wtyczki do Bridge. Okazało się, że nawet pod względem oprogramowania byłam mocno zacofana - jak zaaplikowałam wszystko 3 lata temu tak zostało, a już wyszło kilka nowszych wersji. Mąż podziałał i jestem już w roku 2014 ;) Choć jeszcze PEFów nie czyta. Pef to pentaxowy raw. Nie korzystałam w ogóle z niego, bo jest nieco skompresowany, ale jak zobaczyłam, że jest dwa razy mniejszy od rawa to postanowiłam korzystać. W końcu dyski nie są z gumy :)
Szumy! Pierwsze co sprawdziłam - 3200 iso z pokoju ciemniawica, w sensie lampka nocna - zrobiłam zdjęcie i co się okazało? Szum jest i to spory - mogę włączyć odszumianie w aparacie - ustawiłam je na poziom pierwszy. W programie też rozjaśniłam i odszumiłam i okazało się, że zdjęcie jest naprawdę ładne, bardzo plastyczne, w fotografii czarno-białej takie szumy dodają uroku, w kolorowych są do zniesienia. Plastyka obrazu w porównaniu do dziadka k-20 nie do porównania. Ależ jestem zadowolona :D
A jako ciekawostkę podam, że miesiąc temu wymieniłam również naszego Fuji'ka, którego używa mąż - z s5600 na s4800 - to też chyba z 5 lat różnicy i również obraz jest o niebo lepszy :) Niby to wiadomo, że tak powinno być, ale są ludzie którzy się przywiązują do swoich "narzędzi" i nie potrzebują ich wymieniać przy każdej pojawiającej się nowości. W każdym razie ja to APS-C planuję mieć 3 lata lub 4, bo liczę że w między czasie pojawi się pełna klatka od Pentaxa i to w nią zainwestuję. A plotki chodzą, że może się pojawić za pół roku lub dalej, bo K-3 wyszło dwa miesiące temu, a teraz ma wyjść średni format 645 (ciekawe czy ja będę na nim kiedyś pracować...) i gdyby w między czasie Pentax wypuścił FF to k-3 by się nie sprzedał. Ot i niby taka filozofija, ale jak będzie - zobaczymy :D


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz