środa, 16 kwietnia 2014

Terry Richardson dla Valentino

Sława Terrego Richardsona zatacza coraz szersze kręgi - jego zdjęcia zjechały na warszawskie salony, a wydarzenie to jest ściśle powiązane z kampanią reklamową dla marki Valentino, którą to sfotografował Richardson. 


Przeglądając internet zauważyłam, że kolejne portale plotkarskie pokazują zdjęcia naszych polskich celebrytek na ściance, a słowa o Richardsonie nie ma, no chyba, że liczyć epitet "gwałciciel". Gwiazdki i gwiazdeczki, a głównego bohatera brak. Uderza mnie ta głupota - zamiast pisać o fotografie to mamy jedynie kiepski, nachalny lans, który to o dziwo poczyniło sobie większość gwiazdeczek - a może dawali coś za darmo... :/
Większość bywalczyń salonów nawet nie ma pojęcia kim jest Terry Richardson i jaka jest jego twórczość. Pewnie dowiedziały się tuż przed imprezą lub już na samej wystawie wyrobiły sobie zdanie, ale oczywiście każda przybyła ze swoim uśmiechem by pozować do zdjęć. Silenie się na mądre wypowiedzi również kiepsko im wyszło...
Tym razem jestem krytyczna - wystarczy spojrzeć na nazwiska osób, które to przyszły grzać się w sławie Terrego Richarsona.


A pro po samego autora - zdjęcia jak zwykle genialne! Pomysł rewelacyjny. Nikt wcześniej nie miał takich zdjęć w swojej kampanii i nigdy już mieć nie będzie, bo każde kolejne tego rodzaju zdjęcie będzie już tylko kopią. Sama jestem ciekawa ile w tym pomyśle samego fotografa a ile wkładu całego sztabu ludzi. Jednak trzeba przyznać, że jest to coś wysoce niebanalnego.


Śmiem twierdzić, że sława Terrego Richardsona jest dopiero na początku rozkwitu i że zdrowo namiesza w fotografii, a przyszłe pokolenia będą się o jego twórczości uczyć w szkołach fotograficznych.
Tego mu życzę :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz