piątek, 10 października 2014

Kurs II stopnia dla zaawansowanych w ZPAF

Witam w piątek :) A piątek jest nie byle jaki, bo dziś rozpoczyna się kurs w Związku Polskich Artystów Fotografików, którego to kursu mam przyjemność być uczestniczką!


Odtąd każdy piątek (prawie) przez 8 miesięcy, będę odbywać podróż z Bytomia do Katowic na wspaniałe, mądre i artystyczne spotkania. Jestem wręcz pełna euforii, gdyż czekałam na to od lutego, kiedy dowiedziałam się w ogóle o istnieniu tych kursów. Pierwsze spotkanie organizacyjne odbyło się w poprzedni piątek i jak na razie na stopniu II dla zaawansowanych jest nas 8 dziewczyn. Spotkania organizuje Antoni Kreis, o którym tu już nie raz wspominałam, a który to był naszym wykładowcą w szkole fotograficznej z przedmiotu - fotografia reklamowa. Program kursu przedstawia się następująco-imponująco:

1. Podstawy optyki fotograficznej – budowa rodzaje, zastosowanie obiektywów.
2. Podstawowe zagadnienia z historii sztuki i ich związki z fotografią.
3. Eksponometria. Problemy z prawidłową ekspozycją zdjęcia.
4. Zagadnienia kompozycji obrazu fotograficznego. Wykorzystanie barwy
5. Reportaż w terenie: śluby, uroczystości, fotografia prasowa.
6. Reportaż i dokument – współczesne trendy fotografii reportażowej.
7. Retusz w fotografii: optyczny, mechaniczny, chemiczny, komputerowy (granice ingerencji w obraz)
8. Wybrane zagadnienia z fotografii cyfrowej
9. Podstawowe zasady obróbki cyfrowej zdjęć
10. Fotografia katalogowa: wnętrza duże i małe
11. Fotografia katalogowa w atelier zdjęciowym, stół bezcieniowy, makrofotografia, martwa natura, małe przedmioty, żywność.
12. Praca w atelier zdjęciowym – portret, zdjęcia twarzy (fotografia człowieka)
13. Praca w atelier zdjęciowym – fotografia mody (fotografia produktu).
14. Współczesne trendy w sztuce fotografii – nowe media w fotografii.
15. Prezentacja zdjęć: od diaporamy do Power Pointa.
16. Powrót do źródeł: fotografia otworkowa: jak i po co?
17. Autoprezentacja czyli jak nie bać się publicznych pokazów swoich prac

Ten program jest wspaniały. Już teraz planuję, że w przyszłym roku również zgłoszę się na ostatni stopień wtajemniczenia :)

Tak więc dziś udaję się do Katowic, które to od moich ostatnich wizyt zupełnie zmieniły szatę urbanistyczną i obecnie prezentują się imponująco. Siedziba ZPAF znajduje się minutę od Galerii Katowice. O tak, lubię takie klimaty:)
Nie wiem dlaczego kursy ZPAF są tak słabo reklamowane, cóż, ja reklamuję za darmo - może ktoś z Was jeszcze się zapisze ;)

A dziś temat pierwszy z optyki.W sumie żałowałam, że nie zgłosiłam się na ten kurs wcześniej, ale jednak nie ma czego żałować. Dziś jestem na takim etapie wtajemniczenia, że wiem o co pytać, na co zwrócić uwagę, doszlifować się, a nie zaczynać od nowa z poziomu niewiedzy.

A dlaczego warto uczyć się fotografii? Bo wiesz, że warto? Im więcej wiemy, tym nasza praca jest bardziej świadoma - nigdy do mnie nie przemawiali ludzie, którzy twierdzili, że szkoła nie jest potrzeba, kursy czy inne, bo wszystkiego nauczą się z książek. Sama przerabiam książkę za książką, ale nic tyle mi nie dało jak rok w szkole foto. Kiedy siada się na przeciwko żywego człowieka, który "zęby" zjadł na fotografii to dopiero wtedy czuje się ten klimat. Jeżeli wiedza przodków nie jest nam potrzebna to spalmy albumy i obrazy. Samokształcenie jest jak przeczytanie broszurki z przedstawienia teatralnego - niby wiemy o czym jest, niby widzimy zdjęcia, więc wiemy jak wygląda scena i aktorzy, ale jednak nie byliśmy tam, nie poczuliśmy klimatu i tak naprawdę jedyne co wiemy o teatrze to nasze wyobrażenie bez namacalnych doznań - wiem o czym mówię, bo miałam okazję ostatnio być w teatrze na przedstawieniu Klimakterium 2 - polecam bardzo! Uśmiałam się do łez ;) Szanując fotografię, własną pracę i ludzi dla których się pracuje, powinniśmy się jej uczyć świadomie - jak malarz, który kończy szkołę plastyczną. Ale w sumie co ja tam wiem... ja po prostu lubię się uczyć od mądrzejszych od siebie, czerpać z ich doświadczenia.
Moje marzenia o własnym studio znowu wzięły górę. Wracam na ścieżkę, z której zeszłam na chwilę. Marzę o posiadaniu własnej przestrzeni, miło urządzonej, z przyjemnym światłem, w którym będę gromadziła rekwizyty do sesji, w której będę kompletować tła i w którym będzie stał sprzęt foto... Gdzie klient poczuje się dobrze jak w domu, swobodnie i radośnie. Wierzę, że chwilowy "kryzys" w fotografii, wynikający z potocznego myślenia, że każdy w domu ma aparat, więc nie musi iść do fotografa na sesję, wkrótce minie. Właściwie to nie kryzys, ale opinia w narodzie, bo owszem, każdy sobie zrobi zdjęcia sam, ale jaka to wygoda? Statyw nie zwróci uwagi na prawidłową kompozycję, a bez statywu wiecznie będziemy mieli osobowe braki na zdjęciach. Na zachodzie fotografowie mają się dobrze. U nas jest ciągła walka o cenę i w ogóle o sens zdjęć u profesjonalnego fotografa - jest duża zaściankowość. Takie naszły mnie refleksje. Głownie po przeczytaniu książki Fotografia rodzinna - polecam ją Wam. Jest świetna, ale jest to książka dla zawodowych fotografów. Nie ma tu słowa o tym jak zdjęcia robić i jakie wykorzystano parametry, ale od początku do końca autorka opisuje kulisy pracy fotografa a dokładnie prowadzenia własnego biznesu. Podaje kilka ciekawych rozwiązań, które mam zamiar wcielić do własnej działalności. Zdjęcia trochę zaskakują, są dobre, ale jedno co mnie w nich dziwi, to to, że często modelom wyrasta z głowy drzewo, albo jakiś słup. W naszym kraju (i pewnie nie tylko) jest to uznawane jako błąd w sztuce. Zawsze, kiedy widzę kolejne takie zdjęcie to wyobrażam sobie, że autorka nie skończyła żadnej szkoły, albo nie przyłożyła się do nauki hehe. Jednakże książka jest świetna, naprawdę polecam - można ją zdobyć już za 30 zł z przesyłką.

Wracając do kursu - pozostała kwestia egzaminu. Ta edycja kursu nie skończy się typowym egzaminem, a pracą dyplomową na dowolny temat. Czy to dobrze? To będzie moja trzecia praca dyplomowa z fotografii... Ma się składać z plus minus 10 fotografii. Co za temat wybrać?

Rozpisałam się, a czas się zbierać do Katowic :) Jak macie ochotę to skomentujcie co Wy sadzicie - czy warto się uczyć tej fotografii w szkołach i na kursach czy też nie ;) 
Jest piątek, to mój najulubieńszy dzień tygodnia :) 
Przesyłam uśmiechy i pozdrowienia :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz