sobota, 4 kwietnia 2015

Pudełko na płyty CD - decoupage

Płyty CD mają to do siebie, że plączą się pomiędzy przeróżnymi rzeczami, gubią i wyskakują niczym królik z kapelusza w miejscach, gdzie wcale nie powinno ich być, prawda? Postanowiłam zatem uporządkować swoje płyty i raz na zawsze zamknąć je w czeluściach pudełka, skąd nie będą wędrowały w świat. Na płytach tych postanowiłam zrobić kopie zdjęć z dysku twardego, aby mieć zapas na wypadek, gdy dysk twardy postanowił wydać ostatnie tchnienie. Oczywiście dysk stary nie jest, ale kto go tam wie. Wiem też, że jest to słaba metoda zachowania zdjęć archiwizując je na cd, bo ortodoksyjny fotograf ma co najmniej 3 niezależne dyski twarde, na których zapisuje kopie swoich zdjęć. Cóż, może za jakiś czas zrobię pudełko na dyski twarde... a nie! wróć! Żaden ortodoksyjny fotograf nie trzyma wszystkich dysków w jednym miejscu, baa! nawet nie w jednym mieszkaniu  - dlaczego? Bo jak lokal spłonie to wszystkie trzy dyski szlag trafi, a jak będą w oddzielnych lokalach, w oddzielnych budynkach i oddzielnych miastach to jaka jest szansa, że w tych trzech lokalizacjach wybuchnie pożar? Mała, ale ortodoksyjny fotograf wiedzieć powinien, że i to nie uchroni jego dysków, kiedy na jedno państwo, lub jedno województwo spadnie bomba! Tak, lepiej pomyśleć drugi ortodoksyjny fotografie o trzech lokalizacjach a każda w innym państwie!

Trochę wzięło mnie na humory czarne ;) Wróćmy do pudełka - oto ono:


Jeżeli interesuje Was decoupage to czytajcie dalej, jeżeli nie to sprawdźcie czy zobaczyliście wszystkie filmy z serii - Film na weekend, bo za chwilę będą kolejne ;)


Jak wykonać takie pudełko w stylu shabby chic? Po pierwsze trzeba mieć pudełko - pudełko na cd powinno mieć rozmiar 16x16 cm, być może 15x15 też się sprawdzi, ale ja miałam większe. Plus tego jest taki, że wieczko idealnie pasuje do jednej części serwetki.


Wybieramy serwetkę :) Ja wybrałam motyw z różami. Na zdjęciu jest też z portretami, to tak na marginesie motyw foto na serwetkach też się znajdzie :) Jak wieczko całe zaklejacie to serwetka może być dowolna i kolor farby biały. Gdybyście wycinali np samą róże to wtedy tło pod serwetką musiałoby mieć kolor tła na serwetce o ile są to odcienie białego, jeżeli kremowego to malujecie na biało, przyklejacie motyw i potem dookoła niego domalowujecie tło w kolorze jaki jest na serwetce, ale to już kolejny stopień wtajemniczenia ;) Tutaj nas to nie dotyczy, bo wieczko w całości pokrywa serwetka.


Do tego kupiłam sobie napis ZDJĘCIA, co w sumie jest zgodne z prawdą, bo na płytkach są fotografie :)


No to przystępujemy do dzieła.

1. Dwie wersje pierwszego kroku:
a) pudełko z przecierkami jak u mnie:
- najpierw malujemy pudełko na ciemny kolor, u mnie to popielaty. Można poczekać aż wyschnie lub pomóc sobie suszarką, co polecam :) Uważajcie jak malujecie pudełko, żeby się Wam nie skleiło wieczko lub żeby nie przykleiło się do stołu ;) Trzeba to zrobić etapami.
- kiedy pudełko wyschnie to zobaczycie, że zrobi się szorstkie i nieprzyjemne w dotyku - trzeba szlifować. Szlifujemy do uzyskania gładkości wszystkie elementy pudełka, a potem lekko wilgotną szmatką oczyszczamy z pyłu.
- świecujemy - to znaczy świeczką nacieramy brzegi pudełka, tam gdzie naturalnie byłoby pozdzierane, można też na frontach, wszędzie gdzie chcemy mieć przetarcia. Robimy to lekko, trochę, niezdarnie, nie wcieramy świeczki tak jakbyśmy na tarce ją ścierały. Tylko przelatujemy lekko świeczką w wybranych miejscach (świeczki teraz mają jakby dwie powłoki, szczególnie te kolorowe i ogólnie są takie jakby plastikowe - ja zdarłam nożem kolorową powłokę i nacieram tym "woskiem" który był pod spodem, wcześniej nie sprawdzało mi się nacieranie tą kolorową warstwą. Nawet białe świeczki miały tą drugą utwardzoną warstwę). Góry wieczka nie świecujemy, bo i tak będzie przykrywała je serwetka.

b) bez przecierek - tutaj malujemy od razu na biało jeden raz i również szlifujemy do uzyskania gładkości.

2. Malujemy na biało ponownie  - tak, zabawa zaczyna się od nowa :)  Po tym zabiegu mamy dwie warstwy farby - ciemną i białą oraz białą i białą.
a) zamiast białej może być np. kremowy, ale pod serwetką biały
- pudełko z przecierkami po drugiej warstwie oceniamy - czy biała farba lub kremowa pokryła całe pudełko ładnie - jak tak to szlifujemy kostką, delikatnie wszędzie tam gdzie była użyta świeczka i odkrywamy "zadrapania", czyli przecierki.
- pudełko bez przecierek może mieć dowolny kolor np. czerwony, ale pod serwetką biały.

3.Serwetka na wieczko
Obecnie mamy albo całe białe pudełko, albo pudełko białe z ciemnymi przecierkami, ścierane równo jak u mnie :) To jest etap, gdzie kleimy serwetkę.
Właśnie sobie uświadomiłam, że aby przykleić serwetkę potrzeba użyć do tego tzw hobby glue, czyli kleju do klejenia na żelazko. Przy dużych motywach jest to niezbędne. Jednak z tego co wiem można użyć do tego również standardowego kleju do decoupage. Smarujemy wieczko pudełka klejem do decoupage i czekamy aż wyschnie. W tym czasie wycinamy jeden kwadrat motywu z serwetki. Serwetka ma trzy warstwy - delikatnie rozdzielamy je i zostawiamy tylko tą z nadrukiem. Jak wieczko jest suche to kładziemy na nim serwetkę - pamiętajcie sprawdzić w którą stronę pudełko się otwiera, żebyście nie przykleili na opak ;) Na tą serwetkę przykładamy papier do pieczenia, bierzemy żelazko rozgrzane na dwie kropki bez pary wodnej i prasujemy. Prasujemy minutę i możemy zajrzeć pod papier, żeby skontrolować czy serwetka jest już wprasowana. Jak tak to chwilkę czekamy aż wystygnie wieczko. Teraz bierzemy znowu klej do decoupage i szerokim pędzlem smarujemy tą serwetkę. Trzeba zrobić to dość prężnie, żeby nie powstały bąble. Całą serwetkę trzeba posmarować aż po brzegi pudełka. Lepiej użyć większej ilości kleju niż mniejszej. Zawsze klej na koniec można zebrać pędzlem z powrotem do kubeczka.
Jak to wyschnie to delikatnie szlifujemy serwetkę, żeby ją wygładzić.
Uwaga - gdyby części serwetki wystawały poza wieczko to po wyschnięciu serwetki można obciąć a pozostałe wystające brzegi zeszlifować kostką ścierną lub papierem ściernym na brzegach. Metoda ta działa lepiej jak nożyczki.

4. Lakierujemy wieczko.

5. Teraz można zagospodarować boki - jeżeli chcecie przyklejać motywy po bokach np. mniejsze to robi się to tak - wycinamy z serwetki motyw niedokładnie, ze sporym marginesem. Rozdzielamy i zostawiamy tylko tą zadrukowaną część. Bierzemy malutki pędzel, maczamy go w wodzie i obmalowujemy motyw i odrywamy niepotrzebne części - tak żeby brzegi były postrzępione.
Nie smarujemy wcześniej klejem. Przykładamy motyw w wybranym miejscu, przytrzymujemy i malujemy po nim pędzlem zamoczonym w kleju. Robimy to tak, aby zlikwidować pęcherzyki powietrza, lecz z wyczuciem, żeby tego motywu nie podrzeć. Jak coś nie wyjdzie to wacik nasączony wodą i zmywamy. Po przesuszeniu zaczynamy od nowa.
W moim pudełku zrezygnowałam z dodatków po bokach, dodałam tylko kropeczki, które zrobiłam patyczkiem do szaszłyków - tępą stronę patyczka zanurzyłam w farbie i zrobiłam kropki. Polecam najpierw kropkę zrobić gdzieś na boku. Przed kropkami warto jednak polakierować pudełko, bo wtedy jak kropki nie wyjdą to wacikiem je zmażemy aż do lakieru, a jak to zrobimy bezpośrednio na farbie to możemy zrobić dziurę w powłokach farby.

6. Napis - ja swój pomalowałam pędzlem a potem potapowałam gąbeczką, dzięki czemu ma fakturę. Tapowanie to przykładanie gąbeczki z farbą i odciskanie farby jak byśmy robili pieczątki. Napis przykleiłam na klej magic, ale można przykleić jakimkolwiek klejem.

7. Całość lakierujemy, nawet w środku. Po każdym lakierowaniu powinno się lekko przeszlifować pudełko, szczególnie motyw z serwetki, który powinien być gładki.

Pudełko polakierowałam dwa razy a wieczko z motywem trzy razy i taki oto efekt:



Napis w środku Atelier to transfer na zmywacz do paznokci. O tym jak taki transfer zrobić napiszę następnym razem :) Po tym poście wiem już, dlaczego decupażystki wolą kręcić filmy o tym co robią niż to opisywać.
Mam nadzieję, że pudełko Wam się podoba i że zainspirowałam Was do własnych działań :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz