piątek, 24 czerwca 2016

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie... ;)

Witajcie po przerwie :)
Zbieram się powoli do kontynuowania bloga. Tematów jest bardzo dużo, ale gorzej z czasem i konsekwentnym zapałem ;) Bloga nie porzuciłam oczywiście! W końcu domena jest opłacana ;)



Teraz jest dla mnie dość symboliczny czas - zakończyłam kolejny roczny kurs w Związku Polskich Artystów Fotografików tym razem IIIgo stopnia. Poznałam wielu świetnych ludzi i co najważniejsze ogromnie dużo się nauczyłam. Rozwinęłam się jako fotograf powiem tak nieskromnie, ale w moim odczuciu tak jest, przynajmniej w stosunku do tego co było ;) Polecam wszystkim uczenie się fotografii w szkołach i na porządnych kursach - tak naprawdę nic tak dobrze nie uczy jak drugi fotograf, nie uczymy się tylko tego jak robić zdjęcia, ale jak patrzeć, rozumieć i czuć fotografię. Właśnie mijają cztery lata odkąd prawie każdy weekend spędzałam właśnie na "naukach". I już wiem, że to jeszcze nie koniec :) Smutne jest to, że teraz jest tak dużo fotografów a tak mało osób uczestniczy w kursach czy w szkołach foto, myślę że nie tędy droga.

Kurs III stopnia zakończył się oczywiście egzaminem przed komisją ZPAF - prezes, wiceprezes i jeszcze jedna pani - na egzaminie mieliśmy pokazać zdjęcia zaliczeniowe z poszczególnych zajęć oraz zestaw indywidualny. Trzeba było wybrać sobie temat i go zrealizować. Następnie wydrukować zdjęcia i pięknie oprawić - zestaw miał wyglądać jak na wystawę.
Ja przygotowałam zestaw z... fotografii mobilnej :) Czyli zdjęcia z telefonu. Ci co mnie znają i też czytają bloga to wiedzą, że ten gatunek fotografii jest dla mnie bardzo ważny i nie tylko dla mnie, bo Fotografia Mobilna już zyskała słuszny status na całym świecie. Tak naprawdę nie ważne czym się fotografuje, ważne jak. Wiem, że wiele osób traktuje ten rodzaj fotografii jako w ogóle żart, jednak te osoby są w błędzie.
Mój zestaw składał się z 24 zdjęć w formacie 10x10 cm oprawione w białe paspartu. Zdjęcia były tylko czarnobiałe. Jest to wynik tego, że w końcu dojrzałam do robienia zdjęć achromatycznych, wcześniej było mi żal koloru, teraz kolor zaczął mnie drażnić. Jest to dodatkowa informacja, która często rozmywa istotę zdjęcia. Na chwilę obecną zdjęcia czarnobiałe to jest to co czuję i widzę przynajmniej przez telefon :) Ale najważniejsze, że nie zostałam wyrzucona z hukiem za takie zdjęcia ;)
Moje zdjęcia przez komisje zostały przyjęte z takim zachwytem, że aż nie wierzyłam własnym uszom. Niestety z szoku zapomniałam wszystkie ważne rzeczy, które usłyszałam, ale często przebijało się słowo - wystawa :) Kto wie, jeszcze nie dojrzałam do tego, a też czuję, że mój zestaw jest niekompletny. Może po następnych kilkunastu zdjęciach się to zmieni i może nabiorę odwagi.
W tym czasie zaliczyłam też kilka szkoleń z Epsona i Eizo co bardzo mi pomogło w doborze swojego nowego sprzętu - monitora, skanera i komputera - o czym również opowiem w osobnych postach.
I wypstrykałam swój pierwszy film średnioformatowy - i w ogóle swój pierwszy film :) Oczywiście za pomocą mojego nowego-starego aparatu Start66 i co dla mnie jest moim osobistym sukcesem - sama wywołałam ten film we własnej łazience. Długo, bardzo długo się do tego przygotowywałam. Czytałam po tysiąc razy stare książki i tutoriale. I udało się, choć nie bez kłopotów :) Nawet w szkole foto nie widziałam jak to się robi, bo mieliśmy fotografię cyfrową, a analogowa była na dodatkowych zdjęciach, ale ja wtedy tego nie czułam. Najważniejsze, że kiedy wyciągnęłam film z koreksu trzęsącymi się rękami to zobaczyłam na nim... zdjęcia - chwila tak niesamowita, że prawie chodziłam po ścianach z radości :) Opiszę to w osobnym poście i pokażę Wam moje zdjęcia z tego aparatu. Potem nagle dostałam kolejne aparaty i w tej chwili mam jeszcze Lubitel 166B oraz Smienę 8M, no i mój osobisty Triplet. Lubitel i Smiena mają już w swoich bebechach filmy i już jakieś zdjęcia zrobiłam, ale powiem Wam, że te 12 zdjęć to jest naprawdę bardzo dużo :)
Doczekaliśmy się też pełnej klatki w systemie Pentaxa :D Odliczam miesiące do kupna tegoż wspaniałego aparatu :) I najlepsze, że obiektywy już mam :)
I na koniec chyba mogę już zdradzić - właśnie remontuje się moje studio :D Wszystko opiszę w swoim czasie :)
Filmów fotograficznych też się nazbierało - mam nadzieję szybko je nadrobić na blogu, bo lista filmów do zobaczenia jeszcze jest długa. Mam nadzieję, że jeszcze dzisiaj ukaże się post z propozycją filmu na weekend :)
Także wiele się działo a wszystko w jednym kierunku... w kierunku fotografii :)
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarze, które tutaj zostawiacie - widzę, że bardzo mile osoby odwiedzają mojego bloga :) Dziękuję :*





1 komentarz: