wtorek, 15 czerwca 2021

Projekt 365 - rozpoczynam!

Witajcie :)

Tydzień temu rozpoczęłam wyzwanie Projekt 365 na Instagramie, na moim prywatnym koncie na Instagramie 😁 Co miesiąc na blogu będę pokazywać efekty mojego, w sumie, co miesięcznego wyzwania. Będzie to dla mnie dodatkowa motywacja, aby wykonać zadanie w 100%. Dziś opowiem czym jest Projekt 365 i mam nadzieję, że zachęcę Was do podjęcia tego wyzwania :)


Projekt 365 polega na tym, aby każdego dnia zrobić zdjęcie i je opublikować w jakimś miejscu w Internecie - np. na Instagramie czy blogu, można też wydrukować do szuflady - jak kto woli, choć szkoda, żeby w szufladzie leżał :) 

Jak powiedział Helmut Newton: "Nigdy nie robię fotografii do szuflady. Odwrotnie, pokazuję je, obojętnie czy się komuś podobają czy nie" - odkąd przeczytałam ten cytat w magazynie FOTO #11 to wzięłam go sobie bardzo do serca 😁

W Projekcie 365 chodzi o to, aby wypracowywać w sobie nawyki, które uczą konsekwencji, cierpliwości i prowadzą do konkretnego rezultatu jakim jest wyjątkowy, cudowny i osobisty album wspomnieniowy z całego roku. Poprzez to, że codziennie musimy wykonać zdjęcie, to tak naprawdę codziennie ćwiczymy swoje umiejętności i warsztat, co daje 365 dni samodoskonalenia. Codziennie myślimy o fotografii i robieniu zdjęć. Na pewno znacie to - są dni, kiedy idziecie jak burza, macie mnóstwo pomysłów, tryskacie entuzjazmem i robicie super zdjęcia, a naraz, nie wiadomo skąd spada niemoc artystyczna. Aparat pokrywa się kurzem a my giniemy w otchłani rozpaczy i pierzyny. Macie tak? Bo ja stale - życie fotografa, (czy każdego innego artysty) to sinusoida. Przeżyłam wiele takich czarnych okresów i wiem, że one mijają, jednak co człowiek się nacierpi, to jego! Dlatego w ramach własnej psychoterapii postanowiłam podjąć się tego wyzwania. Mam nadzieję, że w chwilach artystycznej niemocy, poszukiwanie zdjęcia dnia, skieruje moją energię w stronę czegoś dobrego, nawet jeżeli samo zdjęcie wyjdzie mi smutne :)

Więcej szczegółów na temat Projektu 365 znajdziecie tu -> Jak zacząć poradnik, a jeżeli ktoś woli oglądać i słuchać to proszę, Zieniu przychodzi z pomocą ;) 



W moim projekcie zakładam tylko jeden warunek - zdjęcia muszą być w formacie 3:2. Sprzęt do ich wykonania - dowolny. Technika - dowolna. Tematyka - dowolna.

Przez krótki czas robiłam już coś podobnego w ramach ćwiczenia. I korzyści jakie otrzymałam z takiego fotografowania przerosły moje oczekiwania. Nie zyskujemy jedynie wielu nowych, fajnych zdjęć, o nie :) To oczywistość. Zyskujemy coś znacznie cenniejszego co zaprocentuje na przyszłość - rozwój naszej kreatywności i umiejętności! Ponieważ musimy zrobić zdjęcie, to zaczynamy poszukiwać motywów wszędzie gdzie się da, a że nie zawsze są one tam, gdzie byśmy się spodziewali, to zaczynamy kombinować, dostrzegać zdjęcia w zupełnie nie zdjęciowych wcześniej dla nas sytuacjach. A kiedy już zrobimy to zdjęcie, to często nie jest to jednorazowy pstryk, jak to zwykle bywa, kiedy fotografujemy coś na pamiątkę, tylko w tym przypadku chcemy, aby to zdjęcie było możliwie najlepsze, a to samo przez się sprawia, że ćwiczymy nasz warsztat każdego dnia :)

Projekt 365 - to bat dla lenistwa 😅 Ile razy było tak, że się widziało coś i przeszła myśl - a może by tak zrobić zdjęcie? - ale powodów by go nie zrobić było jakby więcej ;) Teraz koniec z wymówkami!

Czy macie w pamięci zdjęcia, które mogliście zrobić, ale jakoś nie złożyło się ku temu? Ja mam. I właśnie ten projekt jest dla mnie powodem by ruszyć tyłek i wreszcie to zrobić! Są to często pojedyncze migawki, których nie wiadomo w zasadzie, gdzie przypasować, do jakiego albumu wsadzić, bo nie łączy je nic z resztą moich zdjęć, a tu proszę - Projekt 365 łączy puzzle :)

W ramach Projektu 356 mogę też zrobić zdjęcia dosłownie z mroków mojej wyobraźni, zdjęcia na które być może nie miałam odwagi. I teraz się na nie odważę! A co!

Ważnym dla mnie aspektem jest też to, aby nigdy nie odklejać aparatu od ręki! Dzięki czemu nie tylko mam nadzieję, uda mi się wykonać zdjęcie dnia, ale też wiele dodatkowych zdjęć, których bym nie wykonała, gdyby nie Projekt 365.

Korzyści można mnożyć, a wiele wyłoni się w trakcie trwania wyzwania. Pewnie dla każdego będą one inne. Ja mam 7 zdjęć za sobą. W trakcie tego tygodnia okryłam, że pewne tematy mogę rozwijać tak, że po 365 dniach stworzą mi one gotowy cykl fotograficzny. 

Widzę w tym projekcie również szansę na samorozwój. Wykonując zdjęcia będę starała się podchodzić do nich ambitnie, wizualizując sobie wystawę fotograficzną lub album, dzięki czemu mam nadzieję sama będę się nakręcać do zwiększonego wysiłku. Oczywiście nie każde zdjęcie będzie godne wystawy, ale im takich więcej, tym lepiej :) Głupio takie rzeczy pisać na początku projektu, kiedy nie wiadomo co będzie 😝 W ciągu tych siedmiu dni miałam już załamanie - wieczór, a tu nie ma zdjęcia... Co robić? W panice wzięłam męża na warsztat i tak powstały zdjęcia, które mi się najbardziej podobają  z tego tygodnia (w mojej opinii ;) ) i pomysł na cykl fotograficzny właśnie 😊

Zachęcam Was do przystąpienia do Projektu365 😃

Jeżeli się zdecydujecie to wrzucajcie linki w komentarzu. Podzielcie się też swoimi przemyśleniami, jeżeli jesteście w trakcie projektu :) 

A tu moje zdjęcia z pierwszego tygodnia :) Kolejne zdjęcia będą na blogu po zakończeniu poszczególnych miesięcy.


1z365

2z365

3z365

4z365

5z365

6z365

7z365



Pozdrawiam :)
K.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz