poniedziałek, 4 listopada 2013

Jak ważne są uczucia, gdy patrzymy na zdjęcie


Rozpocznę skromnie. 
Swój pierwszy wpis zadedykuję Agnieszce Osieckiej, której książkę przeczytałam z dużym zainteresowaniem w ciemną i długą noc. "Na początku był negatyw" to książka, a może fotoalbum z osobistym tekstem, która udowadnia jak wiele zyskuje zdjęcie, gdy dodać do niego opis... 




Kochamy zdjęcia rodzinne - nie ważne czy udane czy nie, bo my wyciągamy z nich najwięcej treści - znamy osoby, znamy sytuacje, znamy kontekst. Dla obcych to po prostu twarze, a dla nas historia, którą możemy opowiadać godzinami, dlatego fotografia ma tak dużą siłę wyrazu. 
I nie musi być przy tym doskonała. 
Szanujmy rodzinne albumy, bo po latach zostaje tylko fotografia...
:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz