poniedziałek, 18 listopada 2013

Skradzione zdjęcie, czyli rzecz o prawie autorskim

Zdarzyła mi się sytuacja, w której ktoś mi bliski przeglądając internet, znalazł moje zdjęcia na cudzej stronie. Zdjęcia miały sporo "lajków" i wiele komentarzy. Były opatrzone nazwiskiem. Wszystko pięknie, ale ...
ja nic nie wiedziałam o wykorzystaniu moich zdjęć. Nie było żadnego linka prowadzącego do źródła zdjęcia, nie było aktywnego nazwiska i nie było mojej zgody na użycie zdjęcia. Ale podpis był, nieaktywny (fb), ale był. I teraz pojawia się pytanie - czy wystarczy TYLKO zdjęcie podpisać, aby prawom autorskim stało się zadość? Nie.
Załóżmy hipotetycznie, że wykonalibyśmy zdjęcie uroczego pieska np. amstafa. Ktoś ma stronę, która niepochlebnie wyraża się o tej rasie. "Bierze" nasze zdjęcie do artykułu i je podpisuje imieniem i nazwiskiem nie pytając nas o zgodę na publikację. Wynika z tego, że teoretycznie wszystko jest jak trzeba - podpis jest, więc jest ok. Ale my kochamy pieski nad wszystkie inne zwierzątka i nie podoba nam się kontekst użycia naszego zdjęcia. Czy mamy zatem jeszcze jakieś prawa, czy pozostało nam patrzenie na naszego ślicznego pieska jak z naszym podpisem ilustruje ten obraźliwy artykuł? Otóż mamy, a sam podpis nie wystarczy. To jest sytuacja wyrazista, ale to samo się tyczy jakiegokolwiek wykorzystania naszego zdjęcia bez naszej wiedzy, nawet kiedy fotografujemy swoje miasto, a ktoś kto ma stronę o tym mieście umieszcza na niej nasze zdjęcia.

W tym miejscu chciałabym Wam polecić artykuł Skradzione zdjęcie i co dalej na stronie fotoprawo.pl, który bardzo dobrze opisuje, co w takiej sytuacji robić. Nie trzeba być zawodowym fotografem, by mieć w tej kwestii własne prawa. Taka sytuacja może spotkać każdego z nas. A może jest tak, że ktoś nieświadomie łamie prawa innych - również warto przeczytać artykuł.

Pojawia się również pytanie o użytek własny. Każdy może pobrać zdjęcie na własny komputer w formie tapety na pulpit czy aby pokazać komuś bliskiemu. Jednak i w tym przypadku zdjęcie powinno być podpisane. Wówczas nie musi prosić o zgodę autora, natomiast jeżeli takie zdjęcie chce upublicznić, rozpowszechnić to jak najbardziej zgoda jest już wymagana.

Mam nadzieję, że przyda Wam się wiedza zawarta w artykule, mnie również został on polecony:) Także i Wy polecajcie go dalej - niech idzie w świat i edukuje :)

A tutaj akcja dotycząca  promowania internetowej uczciwości  - można się przyłączyć i pobrać baner na swoją stronę lub blog.
Do tematu prawa autorskiego będę jeszcze wracać.

Pozdrawiam :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz