sobota, 8 marca 2014

Dzień Kobiet

Same najlepsze życzenia dla wszystkich Kobiet świata :)

Jako prezent oferuję podróż w krainę starych fotograficznych atelier na sesję zdjęciową -
PORTRET KOBIETY. 
Zdjęcia pochodzą z mojego Schroniska dla Bezdomnych Zdjęć. Żadnej kobiety niestety nie znam, ale wiem tyle, że żyły na przestrzeni 100 lat.
Zapraszam :)

Stare zdjęcie. Portret kobiety. Dzień kobiet.

Zdjęcie w charakterystycznej winiecie Kobiety z bukietem jasnych róż. Wywołane na kartoniku pocztówkowym. Niestety na rewersie nie ma żadnej wzmianki o autorze ani czasie powstania.

Stare zdjęcie. Portret kobiety. Dzień kobiet. Fotograf Zygmunt Garzyński

Fotografia z charakterystyczną pieczęcią wypukłą - jak mi się marzy taka pieczęć ;) - Fotografia wykonana w krakowskim atelier Garzyński między 1918 a 1949 rokiem przez Zygmunta Garzyńskiego. Dzięki wyszukiwarce google odnalazłam stronę zakładu, który nadal istnieje a w zakładce o firmie opisane zostało powstania studia. To niesamowite!!! Jestem posiadaczką historycznych zdjęć o których twórcy mogłam się teraz tak wiele dowiedzieć ze strony garzyński.pl
W zakładce "Najstarsze studio fotograficzne" czytamy: "...elegancki Zygmunt Garzyński fotografował w przedwojennym Krakowie polityków, artystów i mieszczan..." "Pan Zygmunt jeździł pierwszym w Krakowie żółtym kabrioletem i uchodził za najbardziej eleganckiego mężczyznę w mieście". Studio odkupił wraz z wyposażeniem od swojego mistrza, kiedy uzyskał tytuł czeladnika. Mieściła się w nim przebieralnia pełna strojów i rekwizytów niezbędnych do sesji portretowych, w których się specjalizował. Możemy dowiedzieć się ciekawostki, że kiedy brakło kliszy to fotograf udawał, że robi zdjęcia klientom, a w między czasie asystent biegł do sklepu kupić kliszę. Po jego powrocie Z. Garzyński mówił, że zdjęcia nie wyszły, bo klient mrugnął i muszą sesję powtórzyć. Och, jak ja uwielbiam takie ciekawostki. Jego studio miało aż 250 m2, ale w tamtych czasach atelier fotograficzne były sporych rozmiarów.
Zygmunt Garzyński fotografował takie sławy jak: Józef Piłsudski, Wincenty Witos, Ignacy Mościcki, Henryk Sienkiewicz i wiele innych. Zapraszam do przeczytania całej historii. Ja ją sobie wydrukuje i umieszczę w albumie z moimi zdjęciami. Przepiękne te portrety! 
I jeszcze naprawdę wspaniała wiadomość!!! Obecne studio Buzek-Garzyński oferuje ciemnię fotograficzną, z której można korzystać podczas pracy studio, jak ktoś ma chęć wypróbowania swoich sił w fotografii analogowej i możliwość tą oferuje BEZPŁATNIE! Ochhh, dlaczego ja mam tak daleko do Krakowa... A jakie mają piękne studio fotograficzne! Gdyby nie mój pomysł na wpis z portretami kobiet nawet bym się o tym nie dowiedziała - nic nie dzieje się bez przyczyny :)


Stare zdjęcie. Portret kobiety. Dzień kobiet.

To zdjęcie zostało naświetlone na papierze pocztówkowym - jedwabistym. Nie wiem czy wtedy istniał papier jedwabisty, ale nawet jeżeli nie to tak właśnie wygląda:) posiada z tyłu pieczątkę, niestety słabo widoczną:




Niestety, mimo szczerych chęci i gimnastyki w photoshopie nie odszyfrowałam autora.


Stare zdjęcie. Portret kobiety. Dzień kobiet.


Również papier i rozmiar pocztówkowy. Pieczęć na odwrocie: Foto-Eduard Smoil, Lipine, H.-Goringstr. 4


To zdjęcie nie ma niestety żadnych pieczątek, ale głowe bym dała sobie uciąć, że to ta sama kobieta co wyżej.

Dwa kolejne zdjęcia zostały wykonane w zakładzie fotograficznym z Mysłowic. Pieczątka wyraźna informuje - Photo Leo Czarnecki, Myslovitz


A zdjęcie końcowe mimo zniszczeń bardzo mi się podoba - a to za sprawą oświetlenia, układu ciała modelki i jej samopoczucia - jest to rewelacyjny portret - z zakresu tych dynamicznych ;)

Pewnego razu naprawię ten portret i przy okazji pokaże Wam jak naprawić stare fotografię. Tę akurat będzie bardzo łatwo naprawić, bo są tylko popękania. Gorzej, gdy nie ma części fotografii, bo wtedy trzeba malować, a tego to ja już nie umiem ;)

Kochane Kobiety na całym świecie! Życzę Wam abyście były szczęśliwe i spełnione :)

To już koniec naszej wycieczki po zdjęciach ze Schroniska dla Bezdomnych Zdjęć. Dla tych, którzy znają się na fotografii jest to jednak początek podróży w głąb fotograficznego zmysłu - światła, cienia, głębi ostrości, ułożenia ciała, nastroju, rekwizytów i wreszcie rozmyśleń o modelce, ale i fotografach, których nie widać, a o których tak dużo mówią ich zdjęcia. Dziś już nie ma ich wśród nas, bo portretują Anioły w niebie.
Nie wyrzucajcie starych zdjęć. Oddajcie je ludziom, którzy się nimi zaopiekują (np. mnie ;) ) To hołd dla fotografów i ich dzieł - nie ważne czy dotyczą XI wieku czy lat 80 - historii nic nie wróci.


1 komentarz:

  1. Uwielbiam takie zdjęcia. W rodzinnym albumie mamy jest ich dość pełno.

    OdpowiedzUsuń