Noc Świętojańska w Muzeum "Górnośląskiego Parku Etnograficznego" w Chorzowie.

Witajcie!

24 czerwca 2023 r. w naszym skansenie odbyły się obchody Nocy Świętojańskiej i kiedy się o tym dowiedziałam, to oczywiście musiałam tam być!

Postanowiłam zrobić fotoreportaż z wydarzenia, bo przecież nie mogłabym być gdzieś i nie robić zdjęć 😁 Baa! Nakręciłam nawet filmik, bo ja teraz i filmy kręcę! Kto by się spodziewał? Ja nie  😄 (Janie koło Jana koło Jana 😅)

A ponieważ jest to blog fotograficzny, więc zaczynamy od technikaliów :)

Nie mogło być łatwo i wygodnie - wymyśliłam sobie, że reportaż wykonam aparatami tradycyjnymi, czyli na kliszę :) Zabrałam więc ze sobą lustrzankę Chinon CE-4, na której dotąd zrobiłam tylko trzy klisze, ale mniej więcej już można ją uznać za pewną i zupełnie niepewny kompakt Carena FL, którego używałam pierwszy raz. Kiedy używam danego aparatu pierwszy raz, to zawsze zakładam najtańszą kliszę. Także Carena otrzymała film czarnobiały Fomapan. Chinon już sobie zasłużył na film kolorowy i otrzymał drogocenny Kodak Color Plus. Wyobraźcie sobie (ci, co wciąż żyją analogiem, nie muszą, bo wiedzą), że kliszę Kodak Color Plus dokładnie przed pandemią kupowałam po 16 zł, a obecnie o ile jest dostępna, kosztuje 55 zł! Cena Kodak Color Plus w 2018 roku 10 zł, w 2020 r. 16 zł, a 2023 r. 55 zł - i nie, nie jest to wina niszy i małego zainteresowania.

Carena FL zatem była niepewna, choć wydawała się idealnie sprawna. Po wywołaniu filmu okazało się, że około 10ciu ostatnich zdjęć w ogóle nie zrobiła, a dodatkowo porysowała kliszę. Nie usuwałam tego w programie graficznym, bo chciałam mieć zdjęcia naturalne, takie jakie zapisały się na materiale światłoczułym.

Chinon CE-4 ma ten mankament, że czasem zacina mu się przycisk migawki i nie da się zrobić zdjęcia, ale defekt ten wychodzi rzadko, jednak wtedy, kiedy najbardziej zależy mi na zdjęciu 😣 Może to kwestia zastania. Dotąd zrobiłam nim trzy filmy małoobrazkowe. 

Także fotoreportaż ten był jednocześnie testem obarczonym sporym ryzkiem, ale przecież miałam jeszcze smartfon, więc w razie czego mam aparat zapasowy! Uuhmmm! Tylko, że zapomniałam, że nie mam już miejsca na karcie pamięci, więc podczas imprezy musiałam kasować co się dało w telefonie. I dobrze, że to zrobiłam, bo dwa filmy małoobrazkowe to jednak trochę za mało i bardzo szybko brakło mi zdjęć :/

A teraz o samej imprezie - było rewelacyjnie! Atmosfera wspaniała, ludzie cudowni :) Dużo śmiechu i szalonych tańców. Były wianki puszczane po stawie i skoki przez ognisko. Było szukanie kwiatu paproci oczywiście zakończone sukcesem! W przyszłym roku koniecznie muszę wybrać się ponownie, ale wtedy już ze sprawnym sprzętem i miejscem na telefonie. 

Jednak mimo trudności technicznych udało mi się zdobyć całkiem dobry materiał zdjęciowy, z którego uplotłam dla Was historię :)

Więc zapraszam Cię teraz na obchody, a może nawet rekonstrukcję, Nocy Świętojańskiej w Muzeum "Górnośląskiego Parku Etnograficznego ":) 

Proszę włącz proszę muzyczkę:

rustykalnie: 


lub nowocześniej:

Zdjęcia kolorowe pochodzą z Chinona, a zdjęcia czarno-białe z kompaktu Carena FL. Czarnobiałe wywołane są przeze mnie. Także i technika fotograficzna historyczna i święto historyczne :) Chociaż w obu przypadkach nic nie minęło, a wszystko trwa...





 

 

 

 























A jeżeli ktoś ma ochotę na filmik to proszę: 


I mam nadzieję, że w przyszłym roku w skansenie widzimy się wszyscy  😁😁


Pozdrawiam! 


Komentarze

Popularne posty