środa, 4 listopada 2020

Protest Kobiet, 31 października 2020 r., sobota #4 BYTOM

Witajcie ponownie, 

31 października 2020 roku, w sobotę, kolejny raz ulicami Bytomia przeszedł #spacerkobiet. Jak wiecie tego dnia wypadało święto Halloween, tym razem jednak nie brałam udziału w moich ulubionych aktywnościach, czyli w oglądaniu horrorów czy graniu w planszówki, bo kolejny raz wyszłam na ulicę w Proteście Kobiet w Bytomiu. Jesteśmy wkurzone, mamy dość i nie wyobrażam sobie, żebym jako kobieta i jako fotograf nie wyszła na ulicę w tym proteście, tym samym wspierając bytomskie i wszystkie Polskie Kobiety. I czas oddać hołd również Mężczyznom, bo było ich równie wiele. Kobiety nie idą same, nie są same. Mają wparcie kochających je Panów, którzy również są oburzeni. Ja też nie byłam sama na tych protestach. Towarzyszył mi Mąż, który czuwał nad tym, abym czuła się bezpiecznie. Ale czułam się bezpiecznie, ponieważ atmosfera w Bytomiu jest naprawdę miła. Protest pokojowy, choć wiemy co dzieje się w innych miastach, kiedy protestujący zostają napadnięci przez niepopierających protestów. 

Fotorelacja z Protestu Kobiet w Bytomiu z dnia 31 października 2020 r.

Zapraszam do mojej fotorelacji. I zachęcam do podzielenia się linkami do Waszych galerii w komentarzach :)






















































































































Canon 5d mark IV z obiektywem 35 mm f:2


Dziękuję za dotarcie aż tutaj ;) Wiem, że zdjęć sporo. Na razie nikt nie wie jak potoczy się sytuacja. Póki co wyrok TK nie został opublikowany. Zapowiadany został lockdown. Nowe ograniczenia i obostrzenia. Co będzie z protestami nie wiem. Napiszcie co sądzicie o całej tej sytuacji, wrzućcie link do swoich zdjęć. Ja postaram się częściej publikować tutaj zdjęcia. Sprzęt podaje do wiadomości ciekawych. 

Z technicznych zagadnień mogę powiedzieć, że na ulicy jest naprawdę bardzo ciemno ;) Ja nie miałam odwagi w Pentaxie włączyć lampy wspomagającej autofokus (w canonie takiej nie ma), bo to taki laser zielony strzelający ludziom w oko, jednak mega przydatny - tyle, że zwraca na siebie uwagę. Chciałam być obserwatorem, chciałam wszystko sfotografować naturalnie, również bez doświetlania błyskiem. I cały czas w głowie miałam sceny z filmu "Osad" - jeżeli nie widzieliście to polecam. Recenzja na tym blogu. To film o fotografce, która fotografuje miasto (nocą) opanowane również przez pandemie. Miasto jest odizolowane od reszty świata. Garstka ludzi chce z niego uciec ponieważ zaczynają mieć wątpliwości czy epidemia rzeczywiście istnieje. 

W trakcie wiosennej kwarantanny nie fotografowałam rzeczywistości, ulic, kolejek w marketach - tym razem będę to robić. Tak jak Jennifer :)


Pozdrawiam Was serdecznie i trzymajcie się zdrowo!

K.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza