czwartek, 12 maja 2022

Objecta BF-Flash - teścik i zdjęcia

Witajcie :)

Dziś na warsztat idzie kolejny aparat fotograficzny i wywołane przeze mnie zdjęcia. Aparat na dziś to prześliczny czerwony kompakt Objecta BF-flash.

Wypatrzyłam go na OLX w takim okresie mojego życia, w którym czułam ogromną potrzebę szybkiego zbudowania podstawowej kolekcji aparatów analogowych. 

Moje oczy rozbłysły na jego widok! Całkowicie nowiuteńki, czerwony, bez żadnej rysy jak się później okazało. Do czasu...

Tak bardzo się nim cieszyłam, że przy pierwszym wyjściu z samochodu, celem udania się na zdjęcia, wyleciał mi z rąk i roztrzaskał się na kamieniu 😬😫😭 Na skutek upadku otwarł się na oścież ze świeżą kliszą. Na szczęście obił się tylko jeden róg i to tylko z zewnątrz- nie ma wpływu na jakość zdjęć, ale przestał być nieskazitelny 😑

Przypomnę może o co chodzi w tych wpisach i zdjęciach. Obiecałam sobie testować każdy aparat fotograficzny jaki się znajdzie w mojej kolekcji. Plan był fajny do momentu, aż tych aparatów przybyło naprawdę sporo, a filmy do aparatów sporo podrożały o czym pisałam w poprzednim poście


Zalety Objecty BF-Flash:

- Jest to aparat bardzo lekki, poręczny, dobrze leży w dłoniach

- duży, wygodny wizjer 

- Wyposażony w lampę błyskową, którą trzeba sobie samemu włączyć w razie potrzeby.

- Przesów filmu jest mechaniczny na pokrętle i przyjemnie terkocze.

- Zwijanie filmu też jest mechaniczne. 

- Zasilany dwoma bateriami AA.

Wady:

- Aparat jest całkowicie plastikowy łącznie z obiektywem.

- Przewijanie filmu, choć przyjemnie terkoczące, to może zwracać na nas uwagę przy fotografowaniu na ulicy, kiedy chcielibyśmy dyskretnie robić zdjęcia.

- Kolor aparatu - są również wersje czarne, bardziej dyskretne.




Aparat zabrałam na Jarmark Staroci w Bytomiu. Tego dnia był upał i słońce świeciło z pełną mocą. Ludzi na targu było mnóstwo, a ja czułam się bardzo skrępowana fotografowaniem, więc starałam się robić to niezauważanie, co widać po zdjęciach, że są wykonane z "przyczajki". Kilka zdjęć zrobiłam przypadkowo, żeby przewinąć prześwietlony film, ale wyszło według mnie ciekawie :) Próbowałam też strzelać nie patrząc w wizjer ;) 

Zdjęcia wykonałam w 2018 r. Tak, troszeczkę czasu minęło, przyznaję, że publikuję z opóźnieniem, ale powoli dojdziemy do bieżących zdjęć :) A aparatów jest sporo i klisz załadowanych też :)

To czas na zdjęcia :) Użyłam filmu Fomapan 100 bw. Wywołanie Kodak D76.














 





Myślę, że po tym reportażu z Jarmarku Staroci czuć klimat tego miejsca, nawet aż za bardzo, bo nawet kupujący w ubraniach jak z poprzednich dekad ;) Kiedy oglądam zdjęcie nr 3 to mam wrażenie, że to lata 80te.

Niestety nie mam do niego instrukcji obsługi, żeby tutaj załączyć dla osób, które być może byłyby tym zainteresowane, ale mogę - posiłkując się bardzo podobnym aparatem - napisać  te parametry:

- obiektyw: 28 mm f:9,5, plastik dwuelementowy

- ostrość: od 1,5 m do nieskończoności

- migawka 1/100

Więc nawet, jeżeli będą różnice to niewielkie.


Podsumowując:

Fotografując tym aparatem uzyskamy zdjęcia o losowej ostrości ;) Pewnie, że niektóre zdjęcia są nieostre z mojej winy, ale zdjęcia, które powinny być ostre, są też nieostre 🙄 Za to moje ulubione zdjęcie - "Pani pod koronkami" przyznacie, jest świetne 😁

Dlatego myślę, że ten aparat nada się do świetnie do lomografii i aż prosi się o jeden z tych filmów :) Z chęcią wykonam nim jeszcze zdjęcia na kliszy kolorowej. 


Dajcie znać co sądzicie o takich aparatach, może też prowadzicie bloga foto to linkujcie w komentarzach :)

Pozdrawiam,

K.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz